2
Za chwilę wszystko się skończy
No comments · Posted by admin in chwila prawdy, masz pelna kontrole
Dziś wieczorem zginęło dwoje dzieci w Westlock – mówił doktor. – Obwiniają ciebie.
- Nigdy nie byłem w Westlock – zaprotestował -Boone.
- Ale ja byłem – odrzekł Decker. – Upewniłem się, że tutejsi ludzie widzieli zdjęcia; mordercy dzieci – są najgorsi. Lepiej, żebyś zmarł tutaj, niż miał się z nimi spotkać.
- Pan? – spytał Boone. – Pan to zrobił?
- Tak.
- Wszystkich?
- I jeszcze więcej.
- Dlaczego?
Decker zastanawiał się nad tym przez chwilę. (więcej…)
No tags
2
Chciałem mieć szansę pożegnania się
No comments · Posted by admin in masz pelna kontrole, reputacja
Zaangażowanie Deckera w zrozumienie potwornych wydarzeń nie ulegało wątpliwości. Z kimże innym mógłby się podzielić swoimi rewelacjami? A jednak zawahał się.
- Powiedz – znów odezwał się Decker – jak doszło do zranienia?
- Potem – odparł Boone.
- Nie będzie żadnego potem. Sądzę, że o tym wiesz.
- Przeżyję – stwierdził Boone. – Nie jest tak źle, jak wygląda. A przynajmniej nie czuję się najgorzej.
- Nie mówię o ranie. Mam na myśli policję. Czekają na ciebie. (więcej…)
No tags
2
posunął się o krok w stronę domu
No comments · Posted by admin in autobiografia, odechciewa sie zyc, reputacja
Miasto było rzeczywiście opuszczone, tak jak przypuszczał. Chociaż z odległości pół mili domy sprawiały solidne wrażenie, to jednak bliższe oględziny wykazały, że opuszczenie przez mieszkańców nie wyszło im na dobre. Wciąż miał świetne samopoczucie, jakkolwiek obawiał się, że może dać znać o sobie znaczna utrata krwi. Potrzebował czegoś, choćby prymitywnego środka do zabandażowania rany. Szukając skrawka zasłony albo kawałka pościeli, otworzył drzwi jednego z domów i wkroczył do ciemnego wnętrza.
Nie zdawał sobie sprawy, dopóki nie znalazł się w środku, w jakże dziwny sposób jego zmysły uległy wyostrzeniu. Oczy z łatwością przenikały ciemność, odkrywając żałosne rumowisko, które kiedyś zostawili po sobie lokatorzy, wszystko pokryte kurzem naniesionym z prerii przez wybite okno i wypaczone drzwi. Znalazł jakiś obrus; pas wilgotnego, poplamionego płótna, który-podarł na węższe paski, trzymając zębami i prawą ręką, podczas gdy lewa zakrywała ranę. (więcej…)
No tags
2
biegnąc nie ze strachu przed pogonią
No comments · Posted by admin in chwila prawdy, nalezy sie ukryc, odechciewa sie zyc
Ból wyrwał go ze stanu rezygnacji; zaczął się miotać pod Peloquinem. Bestia wypluła kęs z gęby i przymierzała się do czegoś lepszego, zionąc wonią krwi w twarz swojej ofiary. Był ku temu powód – następnym razem miała wygryźć serce i płuca z klatki piersiowej Boone’a. Zawołał o pomoc, a pomoc nadeszła. Zanim nastąpił zgubny atak, Jackie chwycił Peloquina i odciągnął go od pożywienia. Boone poczuł, jak stworzenie unosi się, i już prawie w zamroczeniu dostrzegł, jak jego obrońca zmaga się z Peloquinem. Ich wierzgające kończyny splatały się. Nie czekał na zwycięzcę. Przycisnął dłoń do rany i podniósł się.
Tu nie było dla niego bezpiecznie; Peloquin z pewnością nie był tu jedynym mieszkańcem lubiącym ludzkie mięso. Czuł, jak inni patrzą na niego, gdy wlókł się przez nekropolię i czekają, aż potknie się i upadnie, a oni dobiorą się do niego bezkarnie. Jego organizm, który doznał tak wiele urazów, nie poddał się jednak. (więcej…)
No tags
2
delikatność ustępowała miejsca nadzwyczajnej sile
No comments · Posted by admin in autobiografia, chwila prawdy, nalezy sie ukryc
Peloquin znajdował się pięć, sześć jardów od niego. Ciało wciąż miał ludzkie, nagie i bezbronne, ale głowę miał całkowicie bestii. Szerokie usta i zęby jak ciernie. On też się zatrzymał, być może oczekując, że Boone rzuci broń. Gdy to nie nastąpiło, wyciągnął ramiona w stronę swojej ofiary i Za nim pojawił się Jackie i na pierwszy rzut oka wydał się Boone’owi człowiekiem. A może jego wielokrotnością. Na jego bryłowatej głowie były dwie twarze, obie strasznie wykrzywione; oczy wybałuszone tak, że mogły patrzeć wszędzie, lecz nie przed siebie, usta zrośnięte w pojedynczą szparę, dziurki w nosach pozbawionych kości. Twarz płodu ludzkiego na pokazach dziwolągów. (więcej…)
No tags
