Czytaj powiesci | Kolejny blog oparty na WordPressie

mar/10

2

delikatność ustępowała miejsca nadzwyczajnej sile

Peloquin znajdował się pięć, sześć jardów od niego. Ciało wciąż miał ludzkie, nagie i bezbronne, ale głowę miał całkowicie bestii. Szerokie usta i zęby jak ciernie. On też się zatrzymał, być może oczekując, że Boone rzuci broń. Gdy to nie nastąpiło, wyciągnął ramiona w stronę swojej ofiary i Za nim pojawił się Jackie i na pierwszy rzut oka wydał się Boone’owi człowiekiem. A może jego wielokrotnością. Na jego bryłowatej głowie były dwie twarze, obie strasznie wykrzywione; oczy wybałuszone tak, że mogły patrzeć wszędzie, lecz nie przed siebie, usta zrośnięte w pojedynczą szparę, dziurki w nosach po­zbawionych kości. Twarz płodu ludzkiego na pokazach dziwolągów.

Jackie próbował zawołać jeszcze raz, ale wyciąg­nięte ramiona Peloquina już zmieniały się od koniusz­ków palców do łokci, delikatność ustępowała miejsca nadzwyczajnej sile.

Zanim skończył przemianę mięśni, podszedł do Boone’a i skoczył, by powalić swoją ofiarę. Boone upadł pod jego ciężarem. Za późno, by żałować, że nie zdobył się na ucieczkę. Poczuł, jak pazury rozrywają mu kurtkę, by obnażyć smakowite mięso klatki piersiowej. Peloquin podniósł głowę i wyszczerzył zęby. Jego usta nie do takiego wyrazu były stworzone. Potem ugryzł. Zęby nie były długie, za to liczne. Nie bolało tak, jak tego oczeki­wał Boone, Peloquin odsunął się, wyrywając zębami kawał mięśni, razem ze skórą i brodawką.

No tags

No comments yet.

Leave a Reply

<<

>>

alveo Zdjęcia ślubne Fotograf Odwrócił się plecami do cmentarza i rozkoszował planami na przyszłość. Po zakończeniu procesu Boone’a będzie wolny i na nowo zacznie dzieło Maski. Oczekiwał tego namiętnie. Znajdzie terytoria gdzieś dalej. nieżyt żołądka Meble lampy parkowe Urządzi rzeźnie w Manitobie i SaskatcheWan, a może i w Vancouver. Robiło mu się przyjemnie gorąco na samą myśl o tym. Prawie słyszał, jak w walizeczce, którą niósł wzdycha przez swoje srebrzyste zęby Stara Twarz z Gu­zikami Longines alveo akuna fotografia ślubna lublin Decker podniósł walizeczkę na wysokość piersi i mocno trzymał w ramionach. Słyszał, jak wewnątrz otwiera się i zamyka suwak; otwiera i zamyka. Nie trzymaj mnie w zamknięciu - piszczała Ma­ska. - Nie dzisiaj, spośród wszystkich nocy nie dzisiaj. Jeśli nie lubisz widoku krwi, pozwól mi patrzeć za ciebie.