2
Nie możecie mnie zabić
No comments · Posted by admin in autobiografia, odechciewa sie zyc, reputacja
To nie od nas zależy – wtrącił się Jackie. – Nie możesz go osądzać.
- Mam chyba oczy, no nie? – odparł Peloquin. – Poznaję człowieka, kiedy go widzę. Pokiwał palcem na Boone’a.
- Nie jesteś z Nocnego Plemienia – stwierdził. – Jesteś mięsem. I tyle. Mięsem dla bestii.
Gdy mówił to, z jego twarzy zniknęło rozbawienie, a pojawił się głód.
- Nie możemy tego zrobić – zaprotestował drugi stwór.
- Kto wie? – spytał Peloquin. – Kto się o tym dowie? (więcej…)
No tags
2
Powinniśmy zabrać go na dół
No comments · Posted by admin in masz pelna kontrole, nalezy sie ukryc
Mój przyjaciel zadał ci pytanie – powiedział głos przy jego uchu. – Odpowiedz mu!
Boone, zdezorientowany tym atakiem, utkwił spojrzenie znów w tym czymś, co ukrywało się w cieniu i nie wierzył własnym oczom. Głowa rozmówcy nie była ciałem stałym; wydawała się niemal pochłaniać swoje zbędne kontury, a materia głowy ciemniała i przepływała przez oczodoły i nozdrza oraz usta z powrotem w głąb siebie.
Zniknęły myśli o niebezpieczeństwie; teraz ogarnęło go uniesienie. Narcyz nie kłamał. Oto transformacja tej prawdy.
- Przyszedłem do was – powiedział, odpowiadając na pytanie cudactwa. – Przyszedłem, bo należę do was.
- Jak on wygląda, Peloquin? (więcej…)
No tags
2
Rusz się tylko, a cię wypatroszę!
No comments · Posted by admin in autobiografia, chwila prawdy, odechciewa sie zyc
Obudziły go odgłosy wydawane przez jakieś zwierzę, którego powarkiwanie wdarło się w jego sny i ściągnęło go na ziemię. Otworzył oczy i usiadł. Nie widział psa, ale wciąż go słyszał. Może był za nim; groby odbijały echo na wszystkie strony. Bardzo wolno odwrócił się i spojrzał przez ramię. Panowała głęboka ciemność, ale nie całkiem skrywała wielką bestię, z gatunku trudnego do zidentyfikowania. Nie można się było jednak pomylić – z jej gardła płynęła groźba. Sądząc z tonu powarkiwania, nie podobały jej się jego odwiedziny.
- Hej, chłopcze – powiedział cicho. – Wszystko dobrze. (więcej…)
No tags
